Substancje chemiczne

Substancje chemiczne, które wdychamy, zjadamy, lub których dotykamy są istotne dla naszych organizmów i mogą powodować problemy zdrowotne.

Nasz stopień wrażliwości i tolerancji na substancję chemiczne jest zróżnicowany, a kłopoty spowodować może każda substancja. Szczególnie niepokojące są setki tysięcy substancji sztucznie wytworzonych przez człowieka lub naturalnych, ale przetworzonych.

W ciągu ostatnich 50 lat wyprodukowano tysiące chemikaliów, które dostały się do powietrza i wody. Skaziły już nawet najdalsze zakątki naszej planety.

Rośliny rosną w glebie ubogiej w środki odżywcze, zalewane kwaśnymi deszczami i spryskiwane wieloma wynalazkami chemicznymi. Przetwórstwo, też nie pozostaje w tyle i wzbogaca żywność chemicznymi dodatkami. W związku z tym woda i powietrze są również zanieczyszczone. A więc nie mamy się co dziwić, że toksyczne substancje chemiczne wykryto już nie tylko we krwi, ale i w tkance tłuszczowej człowieka?

Wykrywa się około 200 substancji toksycznych we krwi pępowiny noworodka. Mleko matek jest do tego stopnia zanieczyszczone, że gdyby stanowiło produkt komercyjny, nie dopuszczono by go do sprzedaży.

Dlatego m.in. zaleca się, by matki nie karmiły niemowląt piersią dłużej niż 6 miesięcy, gdyż w tym czasie organizm dziecka wchłonie maksymalną dopuszczalną w ciągu życia ilość substancji rakotwórczych.

Świadomość to pierwszy krok do rozpoczęcia działania!

Znajdujemy się pod wpływem czynników zanieczyszczających środowisko, ale jako ludzie, sami przyczyniamy się do pogarszania tej już nie wesołej sytuacji.

Największą ilość toksycznych odpadków produkujemy my, w naszych gospodarstwach domowych!

W Kanadzie  jedno gospodarstwo domowe produkuje rocznie przeciętnie 41 litrów toksyn i tonę odpadków! To właśnie my możemy sprawić, by jakość powietrza, wody i gleby (które są podstawą życia), poprawiły się. Stańmy się świadomi, bądźmy aktywni, szukajmy bezpiecznych alternatyw dla powszechnie stosowanych produktów o działaniu toksycznym.

Gazeta Toronto Star informuje, że w samym tylko Toronto toksyczność powietrza powoduje 1 000 przedwczesnych zgonów i 5 500 hospitalizacji rocznie.

Zła jakość powietrza sprzyja występowaniu ataków serca, chorób układu sercowo-naczyniowego, astmy i raka płuc. Nasze płuca stanowią bramę, przez którą życiodajny tlen dociera do każdej komórki naszego ciała; niestety, owa brama przepuszcza również toksyny. Przewietrzajmy płuca i mózg czystym powietrzem, tak często, jak to tylko możliwe.

Najważniejsze źródła toksyn przenikających do powietrza to: herbicydy (trawniki, sady, pola golfowe…), zakłady przemysłowe, asfalt, spaliny (samochody, samoloty, kosiarki), paliwa grzewcze, farby, wyziewy ze ścieków, wybuchy wulkanów, metale ciężkie (ołów, rtęć, kadm…)

Większość z nas nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że powietrze, którym oddychamy w domu, może być bardziej szkodliwe od powietrza na zewnątrz.. Tym bardziej jest ono szkodliwe, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że większą część doby spędzamy w pomieszczeniach zamkniętych.

W powietrzu naszych mieszkań unoszą się nie tylko substancje chemiczne, ale i biologiczne. Bardzo poważnym i często lekceważonym źródłem kłopotów zdrowotnych są pleśnie i grzyby, rosną praktycznie wszędzie.

Pleśnie mogą powodować choroby przewlekłe, reakcje alergiczne i ostre choroby infekcyjne. Do najczęstszych należą: astma, rozedma płuc, grypa, zapalenie płuc, anemia, infekcje układu oddechowego, odwapnienie, uszkodzenie nerek i wątroby, zaburzenia krążenia, choroby nowotworowe.

Szczególną uwagę powinniśmy skupić na nasze domy, przynajmniej one powinny być bezpieczne, tym bardziej, że sami mamy na to wpływ.

Źródła zanieczyszczeń powietrza w pomieszczeniach zamkniętych emitujące cząsteczki stałe to: kominki, piece, dym tytoniowy, zapylone powietrze z zewnątrz, przedmioty w pomieszczeniach (wycieraczki, chodniki, dywany, tapicerka, stare gazety i książki itd. Źródłem natomiast dwutlenku azotu i tlenku węgla są: kuchenki gazowe, „świeczka” w piecyku, urządzenia grzewcze, silniki benzynowe np. w garażu, dym tytoniowy, powietrze z zewnątrz.

Pomieszczenia w których następuje rozwój różnych chorób u osób w nich przebywających, nazywamy „chorymi budynkami”. Objawy wywołane przez „chore budynki” to „zespół chorego budynku”, został on po raz pierwszy zdefiniowany przez Światową Organizację Zdrowia w 1984 roku.

Eko-biznes sprawdź to teraz  TUTAJ

Michał Budasz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>